Masz przystań na Mazurach- Zapłacisz więcej za grunt!

Posiadanie jachtu to coś wspaniałego – wyjątkowe urlopy, bez potrzeby czarterowania, możliwość odcięcia się od ziemskich problemów. Jednak, na Mazurach ten spokój został zaburzony. Przez pieniądze!

Mazurscy urzędnicy od pewnego czasu domagają się, żeby właściciele jachtów uiszczali dodatkowe opłaty, za korzystanie z wód tamtejszych zbiorników. Jak tłumaczy Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, w chwili, w której poza jachtami na wodach akwenu znajdują się również śluzy i spiętrzenia wodne, taka przystań przestaje być uznawana za naturalny zbiornik.

Natomiast te sztuczne są w świetle prawa traktowane, jako nieruchomości, więc powinny podlegać prawu o nieruchomościach, a nie prawu wodnemu. Oznacza to, że za każdy zajęty metr, należy się opłata w wysokości ok. 25 zł na rok. To przekłada się na ogromne koszty ponoszone przez właścicieli przystani. Jak wylicza jeden z nich, musiałby rocznie płacić 50 tysięcy złotych.

To przełożyłoby się na zwiększone opłaty za korzystanie z miejsca na jacht, a to mogłoby doprowadzić do zmniejszenia się liczby klientów i upadku jego biznesu. Póki co, właściciele nie chcą płacić tłumacząc, że jeśli sami podniosą ceny, to może to spowodować mniejsze zainteresowanie turystów. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej już skierował kilka spraw do sądu.

Rozstrzygnięcie ma nastąpić w najbliższych tygodniach. Ze względu na kontrowersje związane z tym pomysłem, całej sprawie ma też przyjrzeć się Ministerstwo Środowiska, które oceni, czy to zarząd ma rację, czy też może właściciele jachtów i przystani.